Typ Niepokorny: Gdzie te kobiety?

Coraz częściej spotykam się z pytaniami ze strony płci pięknej: „Gdzie Ci mężczyźni…?”. Że niby my faceci w tych czasach nie jesteśmy tacy jacy być powinniśmy. I dużo jest w tym prawdy… przerażająco dużo. Ale…

Drogie Panie, to w dużej mierze Wasza wina, że jesteśmy dziś jacy jesteśmy. Obracam się w różnych środowiskach i, jak wspominałem we wcześniejszych wpisach, dużo obserwuję. Przez ostatnie lata mojego życia zauważyłem, że dziś dla wielu kobiet rodzina nie jest już żadną wartością. A my mężczyźni pragniemy być częścią rodzin. To właśnie w rodzinie mamy pole do popisu by być, by trwać, by wierzyć, by tęsknić, by się starać, by kochać… Dziś jednak mam wrażenie, że bycie matką czy żoną jest dla większości zdecydowanie passe… Coś na przestrzeni ostatnich lat poszło nie tak i kobiety uwierzyły, że znajdą szczęście w rozwoju osobistym, w ciemnych zakamarkach biurowców i nadgodzin, w premiach i bonusach firmowych, a także w życiu od piąteczku do piąteczku (od imprezy do imprezy).

Siedzę w tym momencie w kawiarni, piję kawę i obserwuję moją 25letnią sąsiadkę. Obserwuję ją od dawna – znam od dzieciństwa… Ma męża i z pozoru powiedzielibyście, że normalna rodzinka. Ale ich życie, mam wrażenie, polega na ciągłym mijaniu się – a w weekendy na wspólnym imprezowaniu do upadłego. I tak tydzień w tydzień… miłość w rytmach disco polo. Bo często jest też tak, że decydujecie się na małżeństwa, chociaż mentalnie nadal marzycie o zupełnie innym życiu. O życiu pełnym wrażeń, bo przecież takie ciągłe bycie z jednym facetem, codzienne szare życie musi być cholernie nudne (osobiście tak nie uważam)… I pewnie skoro takie życie moim sąsiadom odpowiada, to nie powinienem się wtrącać, ani wyrażać zdania na ten temat, ale… Zbyt często widzę, by przejść obok tego tematu obojętnie i go nie skomentować,  jak takie scenariusze się kończą. Bo brak w tym wszystkim wartości. Gdzie podział się ten książkowy romantyzm, miłość za którą ludzie byli w stanie oddawać życie? A teraz za co mamy ginąć? Za kolejną szklankę Jacka Danielsa wypitą o 4 nad ranem czy za szalone imprezki podsypywane koką? Może za szefa, który – cokolwiek nie zrobisz – i tak Cię nie doceni? Jakieś to wszystko marne, mizerne i bez polotu. Dookoła pełno związków bez Boga, bez miłości, bez sensu. Patrząc na taki świat pozostaje tylko głośno westchnąć i robić swoje. Niemniej jednak coraz częściej widzę nieszczęśliwych ludzi, którzy teoretycznie mają wszystko, co do szczęścia mogłoby być potrzebne. Ale strasznie się gubią w pragnieniach i wymaganiach jakie stawia im świat. Zupełnie tak, jakby nie znali sami siebie, nie potrafili zajrzeć do własnego wnętrza.

Ale wróćmy do tematu…
Ktoś na przestrzeni lat wmówił Wam, drogie Kobiety, że bycie Panią Prezes w wielkiej korporacji  to szczyt szczęścia  i wiele z Was za ten przywilej krok po kroku sprzedaje swoje marzenia o dzieciach, rodzinie, mężu, domu. My faceci staliśmy się Wam niepotrzebni. Stoimy często na przeszkodzie Waszej kariery, jesteśmy zbędnym balastem. Jeśli z nami jesteście, to często tylko po to, żeby w chwilach nudy pobawić się nami jak zabawką, a później szybciutko wrócić do swoich obowiązków służbowych, bo przecież to Wasze życie. A my – jak te bezpańskie psy – czekamy, tracimy nadzieje, wymiękamy, tracimy wiarę w siebie – i finalnie przestajemy być mężczyznami jakich pragniecie.
Tak, drogie Panie. Dopóki Wy nie zechcecie być żonami, matkami, kochankami – dopóty my nie będziemy potrafili być mężczyznami na miarę Waszych marzeń.

Typ Niepokorny

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Typ Niepokorny: Gdzie te kobiety?

  1. to co wie dzieje ze światem wartości wśród młodych ludzi to nie kwestia czy „wina” płci. Bardzo denerwuje mnie to ciagle odbijanie piłeczki ze kobiety są takie bo mężczyźni są tacy a oni są tacy bo kobiety… zacznijmy realnie zmieniać świat. Zacznijmy od siebie, po prostu. Zakładajmy rodziny, pracujmy na miarę swych sił bo „kto nie pracuje niech tez i nie je”, mnóżmy swoje talenty a nie zakopujmy, dzielmy się obowiązkami i bądźmy szczęśliwymi ludźmi.
    Pokazujmy innym ze można i ze jest fajnie, da się mieć ciekawa, ciesząca prace i jednocześnie fajna rodzinkę. Oczywiście nie da się być idealnym we wszystkim ale po co? czynami a nie słowami zmieniajmy oblicze tej ziemi 🙂

    Polubienie

  2. Nie podoba mi się to. Tekst odebrałam jako wyrzut w strone kobiet bo ” Wam (kobietom) sie zachciało uczyć, pracować i dlatego my faceci jestesmy jacy jesteśmy” Nie wiem gdzie typ pokorny żyje, ale jest wiele miejsc pracy gdzie ma się normalne godziny, normalnego szefa i normalne płace. Nie wiem, kto powiedział, że trzeba całkowicie zrezygnować z życia rodzinnego aby coś osiagnac, Są kobiety,które mając męża i dzieci idą na doktorat, kolejne studia albo awansują. Bo naprawdę można być szczęśliwą prezeską :]
    A z 2 strony jesli ani mężczyzna ani kobieta rzeczywiście związku i rodziny nie chcą to lepiej niech się nie „pakują”.
    A faceci niech wyjdą ze swojej skorupki „bohatera”, niech po prostu zaczną być partnerami, ojcami. Obie strony potrzebują szacunku, wsparcia i pomocy.
    Dlatego- najpierw zawsze popatrzmy na siebie.
    pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s