Typ Niepokorny: Atencja

Patrz, jaka jestem zgrabna, powabna i ładna. Zobacz, nie ma nikogo takiego jak ja na tym świecie… Stawiaj mi pomnik za życia, bo jestem jaka jestem. Jeśli nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najgorsza, nie zasługujesz, kiedy jestem najlepsza. Ble ble ble ble ble… Atencja.

Żyjemy w świecie, gdzie atencja jest tym, czego większość ludzi pragnie. Utopieni w korpo pracach, nudnych zawodach, brakuje nam poczucia wyjątkowości. Lukę tę staramy się zapełnić poprzez zwracanie na siebie uwagi. O ile kiedyś wystarczyła atencja jednej osoby do pełni szczęścia (najczęściej męża/żony), o tyle w dzisiejszym świecie większość pragnie nosić status VIPa i być wielbionym przez tłumy. I w zasadzie w takim statusie nie widzę nic złego, o ile jest on efektem posiadania jakichś wyjątkowych umiejętności lub posiadania sporego dorobku np. artystycznego. Sam, grając koncerty na dużych scenach, często korzystałem ze statusu VIPa (zgrzeszyłbym mówiąc, że mi się to nie podobało, kiedy jesteś traktowany wyjątkowo), ale po pierwsze – było to efektem mojej działalności, po drugie – kiedy następnego dnia szedłem po ziemniaki do warzywniaka, status VIPa znikał i znów byłem sobą. Wokół siebie widzę jednak wiele atencjuszek (chyba kobiety wiodą w tym prym), które chciałyby być wielbione przez wszystkich tylko dlatego, że są np. atrakcyjne wizualnie. Dla nich status VIPa ma mieć formę permanentną i być niezależnym od tego kim są i co robią.

Zastanawiałem się skąd w ludziach aż takie pragnienie bycia w centrum uwagi i mam wrażenie, że to wcale nie wynika z bezczelnego pragnienia bycia lepiej traktowanym (albo wybujałego, megalomańskiego ego jak moje 😉 … ) , ale z pragnienia bycia kochanym. Ludzie nie radzą sobie z miłością. Pogubili się w jej poszukiwaniu i chcą za wszelką cenę być zauważeni, by w ten sposób wyrównywać sobie braki uczucia, którymi ktoś obdarzałby ich bezwarunkowo. Świat, w którym żyjemy jest wyjałowiony z uczuć. Bezduszność ludzi daje się odczuć na każdym kroku – od zakładów pracy i wyścigów szczurów, po ludzi bijących się w Lidlu o karpia w promocji. Czy atencja jest rozpaczliwym wołaniem o pomoc? Pewnie w wielu przypadkach właśnie tak jest, ale niestety nigdy nie będzie ona lekiem na wyżej opisane problemy świata.

Bycie VIPem ma też swoje poważne wady, o czym również dane mi się było przekonać. Ludzie nie widzą w Tobie prawdziwego Ciebie, a jedynie to, za co Cię cenią. I o ile chwilowo działa to fajnie na Twoje skopane ego i brak pewności siebie – o tyle na dłuższą metę staje się to kulą u nogi, bo masz coraz więcej znajomych, a nawet adoratorów, którzy tak naprawdę chcą być przy kimś znanym, a nie przy człowieku jakim jesteś prywatnie.

Ale cóż zrobić… Działanie artystyczne ma to do siebie, że wymaga atencji. Nawet pisanie tego tekstu, gdyby nikt go nie przeczytał, nie miałoby najmniejszego sensu. Chciałbym jedynie, by ludzie którzy pchają się w centrum uwagi nie mając zupełnie nic do zaoferowania ze swojej strony zrozumieli – że gdyby zajrzeli w głąb siebie odnaleźliby skarby, talenty, które mogliby rozwijać. A kiedy już odkryjesz co jest Twoim talentem, i będziesz cały czas to robił, to choćbyś tego nie chciał  ludzie docenią to co robisz. Wtedy nie będzie już potrzeby, by być w centrum uwagi za wszelką cenę. Uwaga skupi się na Tobie poprzez pryzmat tego, co robisz i być może dopiero wtedy poczujesz spełnienie.  Tego Wam wszystkim życzę.

Typ Niepokorny

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s