Gorzko-słodki smak

nhnusfckdxe-aldyth-moyla

Zostałam zaproszona do napisania tekstu o małżeństwie. Jestem w małżeństwie? Piszę teksty? To i ten napiszę. Wtedy zaczęły się schody. Zostałam zalana na mojej fejsbukowej ścianie falą lukru i słodkości na temat tej prymarnej instytucji społecznej. Często i ja czytam na Instagramie komentarze: „Ale jesteście fajni!”, „Lubię oglądać Wasze zdjęcia!” etc., więc – mea cupla – i ja do tej fali lukru dokładam swoje trzy uncje cukru pudru.

Na blogu inicjatorki zamieszania, oznaczonego w blogsferze „#małeżeństwojestfajne„, znajdziecie preludium do dalszej części tego wpisu: wspomnienie naszych zaręczyn i kilka myśli o małżeństwie spisane pół roku po ślubie. Na chwilę obecną nasz staż małżeński wynosi lekko ponad rok, a ja wiem, że smak małżeństwa jest gorzko-słodki.

Nie mieszkaliśmy razem przed ślubem, nie mieszkaliśmy nawet w jednym mieście, więc małżeństwo przyniosło kolosalne zmiany. Oboje rozpoczynaliśmy także nową pracę. Dostaliśmy także wspaniały, ale trudny w użyciu prezent ślubny – kolejną nową rolę życiową – rodzicielstwo.

Były momenty, gdy pakowałam swoje rzeczy i groziłam wyniesieniem się do rodziców, były i te, kiedy na udanej randce wrzucaliśmy zdjęcia do Sieci z próżną myślą: „A co tam, niech nam zazdroszczą! Niech biorą przykład!”. Jedno jednak, co było stałe i niezmienne, to przeświadczenie, że małżeństwo było naszym wyborem, weszliśmy w nie świadomie. Może trochę naiwnie, ale świadomie.

Naiwność wynikała być może z idealizmu, który towarzyszy mi i w innych dziedzinach życia. W małżeństwie X się kłócą o pieniądze? U mnie będzie inaczej! W małżeństwie Y żona chce być głową? U mnie będzie inaczej! W małżeństwie Z mąż nie dzwoni, że później wraca? U mnie będzie inaczej! Tak jakbym zapomniała o potrzebie wypracowania kształtu własnego małżeństwa, zamiast przyrównywać swoją wizję do innych z dłuższym stażem.

A praca nad kształtem małżeństwa wymaga sporo goryczy – olania ciszy nocnej w bloku i wykrzyczenia sobie, co zostało zamiecione pod dywan, rzucenia talerzem – nawet tym po prababci lub zamknięciem się w dwóch pokojach na godzinę lub dwie, żeby spokojnie poukładać sobie myśli.

Jesteśmy TYLKO ludźmi. Władają nami emocje, egoizm, inne oczekiwanianiesiemy bagaż doświadczeń, czasem używamy innych sformułowań, by nazwać tę samą myśl.

Jesteśmy AŻ ludźmi. Potrafimy empatycznie spojrzeć na emocje małżonka, ukatrupić wewnętrznego narcyza i choć raz docenić drugą osobę, zamiast siebie samego, uklęknąć i powiedzieć „przepraszam” (o klękaniu posłuchacie tu: klik).

Małżeństwo nigdy mnie nie rozczarowało. Małżeństwo pokazało mi całą gamę swoich kolorów, smaków. Nad wszystko wybija się jednak smak gorzko – słodki. Każdy wysiłek ma smak goryczy, kosztuje poświęcenie, zaciśnięcie zębów, ruszenie się z własnej strefy komfortu. Każda wypracowana radość ma słodki smak. Miłość Małżeńska to czarna herbata z miodem, podpłomyki z twarożkiem czosnkowym i konfiturą truskawkową, jeżyny z cukrem…

Małżeństwu słodki smak nadaje również moc jaką niesie jako Sakrament. Dla mnie to fundament, na którym buduję. I mogę się momentami po ludzku poddawać i mówić, że nie zniosę już nadgodzin małżonka, źle złożonego prześcieradła z gumką, resztek jedzenia zostawionych w zlewie. A nawet mogę obrażać się i trzaskać drzwiami. Jednak wiem, że nie jesteśmy w tym wydarzeniu sami, Ktoś nad nami czuwa, co więcej – Ktoś oferuje nam pomoc. Przepełniająca się czara goryczy może przemienić się w słodkie wino. Nie sama. Nie tylko, dzięki naszemu wysiłkowi.

Godzinami rozwodzić bym się mogła nad tym darem w moim życiu jakim jest MAŁŻEŃSTWO. Chętnie opowiedziałabym Tobie, Drogi Czytelniku, że wszystko w historii naszego życia ma sens i pokazała drogę jaką oboje przebyliśmy by siebie spotkać, by ze sobą być. Ale może to stanie się innym razem, może przy kawiarnianym stoliku z kubkiem kawy, a może w gąszczu wyskakujących okienek na ekranie telefonu.

***

Tekst powstał w ramach akcji blogerskiej „Małżeństwo jest fajne!”.

Linki do pozostałych tekstów w wydarzeniu: klik.

malzenstwo-jest-fajne-logo

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Gorzko-słodki smak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s