Typ Niepokorny: Wojny klonów

baner

Niepokorny: Wojny Klonów

Żyjemy w XXI wieku. Świetnie. Wszystko gna do przodu tak, że się w biegu gubimy – ale to temat na inny wpis, nad którym zapewne się jeszcze rozwiodę. Dziś jednak chciałbym się skupić na „nowoczesnych”  kobietach i mężczyznach. Mam to do siebie, że lubię być obserwatorem. Często siadam w obcym mieście i patrzę na ludzi, bądź przeglądam sobie social media w poszukiwaniu panujących społecznych trendów.  Zauważyłem ostatnio coś dziwnego. Ludzie stają się coraz bardziej do siebie podobni. Wiem, że Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, ale chyba nie chodziło mu w tym algorytmie o to, byśmy wszyscy zaczęli szukać takich samych wzorców i wyglądali prawie identycznie. Przeglądając  instagrama, co druga dziewczyna wygląda identycznie. Halooo?? Coś poszło nie tak? Te same ciuchy z butików, te same style makijażu, te same style fryzur, a to tylko wygląd… z trendami „lifestyle” jest podobnie. Jeszcze niedawno była moda na bieganie i wszystkim odbijało na tym punkcie, dzisiaj wszyscy są super dobrzy w pstrykaniu selfie na siłowniach. Już słyszę krzyk wszystkich fit dbających o siebie Adonisów – „Przecież w ćwiczeniach fizycznych nie ma nic złego!”. No niby nie ma, tylko, że zastanawia mnie geneza tego zjawiska. Dlaczego nie mając prawie na nic czasu, poświęcamy siłowni tyle energii, często kosztem wielu wyrzeczeń.  Czy stajemy się społecznie aż tak próżni, że chcemy mieć na brzuchu kaloryfer,  bo jeśli go nie posiadamy, to jesteśmy mniej wartościowi? A może stajemy się takimi egoistami, że nasz wrodzony narcyzm wpędza nas w samouwielbienie i napędza do coraz to większych wyrzeczeń dla wyglądu jak z okładek czasopisma. Ahhhh… jak marzy mi się, by społeczeństwo częściej dbało o swoje wnętrze niż o wygląd. I nie zrozumcie mnie źle – naprawdę nie mam nic przeciwko temu, że ktoś dla zdrowia dba o siebie. Ale… Ale wszystko powinno mieć umiar, a codzienne foty z siłowni z dopiskiem „no pain no gain” dają mi wiele do myślenia. Mamy chyba, jako społeczeństwo, tendencje do ślepego podążania za stadem.  Brakuje mi w tym wszystkim jednak ludzi w ludziach – indywidualnych talentów, którymi można  by się dzielić. Każdy człowiek jest wyjątkowy i ma jakiś ukryty talent. Wątpię, żeby 80% społeczeństwa miało talent akurat do podnoszenia ciężarków – chyba, że Bogu znudził się różnorodny świat. Póki co, z zaciekawieniem obserwuję te fotkowe wojny klonów, gdzie identyczni ludzie, w identyczny sposób zabiegają o atencję innych identycznych ludzi, krzycząc na lewo i prawo o tym jacy są wyjątkowi i unikalni. Szukajcie swoich talentów, by tworzyć barwny świat – ale nie tylko w panujących modach i trendach. Odnajdźcie prawdziwych siebie. Tego Wam życzę.

wojny-klonow

Typ niepokorny

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s