E-chrześcijanin: Teresa

tere

Mam na imię Teresa. Mam 22 lata. Miałam bardzo dużo pomysłów na życie. Skończyłam liceum plastyczne, więc tematy artystyczne są mi bardzo bliskie, zarówno w teorii jak i praktyce.

Początkowo miałam zostać architektem, kolejno dekoratorem wnętrz, projektantem ubrań… w końcu miałam zostać teologiem z prawdziwego zdarzenia, ale zmieniłam zdanie – studiuję Historię Sztuki.I na prawdę, dzięki moim studiom przeszłam niesamowity kurs teologii stosowanej. Piekę dwie pieczenie na jednym ruszcie.

Jestem miłośniczką liturgii z ogromnym sercem do tradycji. Bliżej zajmuję się kwestiami liturgicznymi i historią szat liturgicznych (ich formą, i treścią jaką prezentują).

Kocham piękno i lubię otaczać się ładnymi przedmiotami. Piękna szukam w sztuce, w otaczającej nas naturze, w liturgii i w drugim człowieku. Piękno jest wszędzie – czasami tylko dobrze zakamuflowane.

Chcę łamać stereotypy o chrześcijańskich dewotkach w workach pokutnych. Lubię być pięknie ubrana, mieć ładny makijaż i ułożone włosy. Uważam, że zadbany wygląd może być idealnym narzędziem ewangelizacyjnym. Jako córka Króla królów, chcę wyglądać dobrze. Uwielbiam nosić spódnice i sukienki. Spodni nie zakładam. I znowu, chcę pokazać, że katoliczka w spódnicy, to nie tylko zakonnica czy oazówka, że kobiety w kościele mogą wyglądać pięknie i elegancko, a do tego nie wyzywająco.

Dobre parę lat temu zaczęłam świadomiej żyć wiarą. I nie, nie było to spowodowane jakimś silnym impulsem, wstrząsem do działania. Nie. Po prostu tak się stało. Zafascynowała mnie modlitwa brewiarzowa. Zaczęłam się interesować historią Kościoła Katolickiego. Czytać coraz więcej książek w temacie „Bóg i reszta”. To naprawdę ubogaca. Pokochałam sztukę i rzemiosło artystyczne związane z fundacjami świątynnymi. Umiłowałam sobie teologię Ikony. Przyjęłam szkaplerz karmelitański. Za ideały mężczyzn uznałam św. Józefa i papieża Benedykta XVI. Potem przyszła miłość do łaciny i chorału gregoriańskiego. Zgłębianie wiedzy z zakresu historii liturgii. I tak się zakochałam na nowo. Zakochałam się w tym samym Bogu, którego kochałam wcześniej. Zakochałam się w dziedzictwie Kościoła i jego historii.

„U osób świeckich zbytnie zainteresowanie sprawami liturgii jest zwykle pierwszym objawem szaleństwa” Evelyn Waugh

– cytat ten wywołuje na mojej twarzy szeroki uśmiech, ale właśnie takim Bożym szaleńcem chcę być, szaleńcem dla którego liturgia jest sednem chrześcijańskiego życia.

Dość wcześnie zaczęłam chodzić z zamiarem „sprzedawania” mojej wiary w internecie, ale chyba brakowało mi odwagi i samozaparcia, a także towarzyszył temu pomysłowi strach. Strach przed krytyką, złym odebraniem, czy nietrafianiem do ludzi. Mam bardzo konserwatywne podejście do świata i do wiary. Z którym wiele osób nie musi się zgadzać, co szanuję. Chyba po prostu dorosłam. Mam wrażenie, że jako chrześcijanie powoli wychodzimy z jakiegoś kryzysu. Że właśnie teraz stajemy się coraz bardziej świadomi naszej wiary i chcemy o niej mówić, promować ją, wysyłać ją w świat.

***

link do bloga Teresy: www.kobiecastronawiary.wordpress.com

opis projektu: www.okiemsary.wordpress.com/2016/09/27/wylowione-z-sieci/

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s