Adwentowe #kadryOkiemSary 3

hashtagkadry

Za tydzień będziemy u progu Świąt Bożego Narodzenia. Prezenty kupiłam jeszcze w listopadzie, menu ustalone, ale pozostało mi jeszcze choć raz uczestniczyć w Roratach i pójść do spowiedzi, by dobrze przygotować się na spotkanie z Nowonarodzonym. Przyznaję, że zbyt często nie chwytałam za aparat w mijającym tygodniu, za to wręcz non stop myślałam kadrami – gdy widziałam pluszczące się w kałuży wróble, gdy księżyc w pełni rozświetlał ciemną ulicę, gdy wiatr kołysał jarzębiną na gałęzi. Trudno jednak prowadzić wózek i fotografować jednocześnie, stąd pozostałam przy zdjęciach domowych.

b8

Z listy rzeczy do zrobienia przed Bożym Narodzeniem pozostało mi także wysłanie kartek. Myślicie, że dojdą na czas?

b1W ubiegłym tygodniu obdarowaliśmy się z Mężem prezentami jak tradycja 6. grudnia przykazuje. Nie sfotografowałam Wam jednak mojego wymarzonego prezentu – kubka w renifery, bo stwierdziłam, że jeszcze będzie ku temu okazja. Niestety! Ukochany kubek rozbił się niemalże w drobny mak. Było mi przykro, bo taki poręczny, duży i jeszcze jaki estetyczny! Małżonek wymyślił podstęp – wymówkę, dlaczego musi się udać do galerii handlowej i zakupił mi jeszcze raz taki sam.

b3

Jeśli już jesteśmy przy mikołajkowych prezentach… W mijającym tygodniu popełniłam adwentowe faux pas – odsłuchałam płytę z kolędami! Zwykle wstrzymuję się aż do Wigilii, ale w sprezentowanym mi przez Męża komplecie są aż 4 płyty: z amerykańskim, popularnymi christmas carols, z bożonarodzeniową muzyką klasyczną, polskimi kolędami, z piosenkami dla dzieci. Źle zapamiętałam numerki, nie sporzałam na opis i zamiast klasycznych melodii, popłynęły kolędowe wariacje, a ja już zdążyłam usadowić się z dzieckiem do karmienia. Postanowiłam sobie, że chociaż nie będę podśpiewywać. Zanuciłam.

b2

Świeczki zapalamy w wieńcu tylko do posiłków (i to nie wszystkich), a i tak spaliły się nierównomiernie i za szybko. Na przyszły rok muszę wymyślić jakiś patent.

b9

A propos „wymyślania” – pisałam już, że lubię bastlować (niem. „basteln” – majstrować, wykonywać). W chwili obecnej gromadzę coraz więcej „przydasiów”, by tworzyć dla Zośki. Podczas spaceru po centrum handlowym upolowałam między innymi silver bells – tak, tak – zaśpiewałam, pisząc. Wykonanie Binga Crosby’ego jest moim ulubionym! (YT: klik)

b5

Mijający tydzień to także widok Małżonka krzątającego się po kuchni. Jego grafik tak się ułożył, że mógł poświęcić czas na przygotowywanie posiłków. Bardzo lubię, gdy dla mnie gotuje. Dlaczego? Najlepiej wyjaśni chyba to cytat za Pellegrino: „Moim zdaniem gotowanie to coś najbardziej intymnego, co można dla kogoś zrobić… Własnymi rękoma tworzę coś dla ciebie, a ty potem to wkładasz do ust. Czy nie może być coś bardziej intymnego?”.

b7 b6

Lubię zimę i otulanie się przyjemnymi materiałami. Zwłaszcza takimi, jak pluszakowy kombinezon Zośki. Kiedy tydzień temu pisałam, że złamałam się, co do różu, to chyba nie podejrzewaliście mnie o tę ilość dziewczyńskiego koloru, hm?

A jak minął Twój trzeci tydzień Adwentu, Drogi Czytelniku?

Byłeś na Roratach? Upiekłeś pierniki? A może biegałeś po sklepach w poszukiwaniu prezentów?

Podziel się ze mną tym radosnym oczekiwaniem w komentarzu!

Advertisements

One thought on “Adwentowe #kadryOkiemSary 3

  1. U mnie miał być spokojny adwent, a jest szalony i remontowy. 😉 Na szczęście udało się dziś zrobić pierniczki. Mam nadzieję, że do Wigilii jednak trochę się uspokoi…
    Bardzo podoba mi się kolor kombinezonu, mój ulubiony. ^^

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s