Adwentowe #kadryOkiemSary 1

hashtagkadry

Pierwszy tydzień Adwentu mija. Myślałam, że dzięki fotografiom spowolnię czas. Niestety! W tę niedzielę zapalę już drugą z adwentowych świec. Po tym tygodniu mam jednak kilka obserwacji. Ciężko mi uchwycić chwile „niepozowane”, „nieustawione”.  Ciężko mi sięgnąć po aparat w ogóle. Ale chcę mieć do czego wracać. Tym bardziej, że Zosia rośnie, zmienia się i zaczyna coraz szerzej uśmiechać z dnia na dzień. Projekt #kadryOkiemSary to mój powrót do dawnej pasji – uwieczniania chwil. Kiedy przeglądam archiwum na komputerze z lat 2004-2010 (gimnazjum+liceum) mam pełno folderów z różnych wyjazdów, weekendowych akcji, a nawet zwykłych spotkań towarzyskich. Wyjazd bez aparatu nie był wyjazdem. Obiecałam sobie, że założywszy rodzinę, wrócę do archiwizowania wspomnień. Mam to chyba po Tacie, który był amatorem fotografii (wspominałam o tym tu) i po dziś dzień wywołuje zdjęcia. Marzy mi się taka kolekcja jaką widziałam u przyjaciół M. – na półce stoją w takich samych okładkach albumy z każdego roku. Ale do rzeczy… Wróćmy do tu i teraz. Wróćmy do mijającego tygodnia!
aa1W poniedziałek (28 listopada) minęło 11 miesięcy od dnia naszego ślubu. Mąż wrócił z pracy i zakupów z różami. Takie drobne gesty, celebrowanie wspomnień zdaje mi się być ważne, by pewnego dnia nie obudzić się rano i zdębieć: „Co ten człowiek tutaj robi?! Dlaczego niby stał się częścią mojej codzienności?!”.

a2

Tak bardzo lubię podglądać miłość, która rodzi się między moją Córką i jej Tatą. To właśnie jego wita uśmiechem, płacze, gdy wychodzi do pracy i zaczepia stękaniem, gdy na łóżku we śnie odwróci się do niej plecami. I ta mina, kiedy jest w jego ramionach! Istna księżniczka! Spokojna, ufnie obserwująca świat. A na kadrze zatrzymana udana próba rozśmieszania.

a12a1

Początek tygodnia był biały i słoneczny. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, Drogi Czytelniku, jak bardzo kocham zimę i śnieg! Jest też taka godzina dnia, moja ulubiona, kiedy słońce pada pod konkretnym kątem i na budynku maluje się cień mojej balkonowej ozdoby.

aa2

To, że czas szybko mija najlepiej widać po Zośce. W zeszłym tygodniu nie schodziła nam z rąk. Teraz? Śpi sobie samiuteńka w mojżeszowym koszu lub sama zasypia na leżaczku znudzona naszymi konwersacjami.

aa3 a5

Wg moich postanowień przed-adwentowych, dałam upust swojej twórczości i wykonałam przy pomocy bratowej wieniec. O dziwo, zupełnie nie w moim stylu. Powinnam stworzyć coś z dużą ilością czerwieni, juty i szyszek. Ale na zakupach jakoś tak mnie na szło na mroźny klimat glam. I stało się – króluje srebro i niebieski. W niedzielny poranek zapałałam także chęcią przeniesienia kalendarza z fanpejdża na papier. Co śmieszne – Małżonek nawet nie zauważył w swoim dość pustym biurze nowej instalacji – musiał zostać uświadomiony.

a13 a6

Mijający tydzień to także zamknięcie listy prezentów. Wszystko pozamawiane, pochowane i czeka na Wigilię lub wysyłkę. Bo tak jak Pan Bóg ofiarował nam Swego Syna, tak i my mamy się obdarowywać nawzajem. Nie chcę tu przyrównywać Dzieciątka Jezus do burgera, ale… Mój Małżonek wrócił wieczorem w środę do domu z burgerem. Jednym. Miał apetyt, więc sobie po drodze kupił. Trafił na wygłodniałą żonę i wierzcie mi na słowo, ale tegoż burgera mi oddał. I to w całości! Smaczniejszego burgera jeszcze nie jadłam!

A jak minął Twój pierwszy tydzień Adwentu, Drogi Czytelniku?

Zrobiłeś wieniec? Byłeś na Roratach? Obdarowałeś czymś kogoś?

Podziel się ze mną tym radosnym oczekiwaniem w komentarzu!

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Adwentowe #kadryOkiemSary 1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s