Działanie

adwent-baza

Rok temu o tej porze szukałam nowej pracy, kombinowałam jakby tu się zwolnić z korpo i przygotowywałam się do dnia nazywanego Wielkim. I nie mam tu na myśli dnia Bożego Narodzenia. Nasz ślub zaplanowaliśmy w poniedziałek tuż po świątecznym weekendzie. Nic więc dziwnego, że Adwent minął mi na dopinaniu spraw związanych z weselem, poszukiwaniu mieszkania itd.

Ten rok nauczył mnie, czym jest oczekiwanie. Pokazał mi, jak oczekiwanie jest piękne. W oczekiwaniu na Zosię, przypomniałam sobie te swoje dziecięce coroczne wyczekiwania na Boże Narodzenie. Postanowiłam więc, że pierwszy (pierwszy w małżeństwie, pierwszy jako rodzina) tak ważny w okresie liturgicznym czas chcę spędzić świadomie, przeżywając głębię tu i teraz, rekompensując Panu Bogu zabieganie roku ubiegłego.

Pierwszy krok, jaki podjęłam w tym kierunku, to propozycja stworzenia oprawy graficznej dla wyzwania #20dobrychuczynkow, w którym będą brać dzieci uczęszczające na roraty do salezjańskiej parafii Wspomożycielki w Aleksandrowie Kujawskim. Dobrze kojarzysz, bystry Czytelniku – to dla tamtejszego Oratorium tworzę niedzielne kolorowanki. Daje mi to maksimum spełnienia jako kobiecie, pedagogowi, rysownikowi – amatorowi. Daje mi to też porządnego kopa, żeby przysiąść nad Pismem Świętym i spróbować je zrozumieć, wejść w sytuację opisaną w danym fragmencie. Ale, ale… Nie tylko ja wyciągam profity. Ksiądz Przemek donosi z frontu, że dzieci lubią „Kolorowanki Pani Anki” tworzone specjalnie dla nich.

Drugi krok powstał dla mnie i dla Ciebie, Drogi Czytelniku. To „kartki” z kalendarza adwentowego, które będą pojawiać się na fejsbukowym fanpejdżu codziennie o 7 rano. Tak, żebyś, Drogi Czytelniku, zdążył zajrzeć do nich przed pracą, wyświetlił je sobie w autobusie w drodze na uczelnię, na korytarzu przed pierwszą lekcją albo jedząc śniadanie zanim dzień na dobre wejdzie na pełne obroty. Dłuuugo zastanawiałam się jaką formułę chcę obrać – cytaty świętych? cytaty świeckie? tematyka współczesnych problemów moralnych? modlitwa za wielkie konflikty światowe? Wydaje mi się, że Pan Bóg sam pokierował, bo bez planu i przymiarek powstały plansze z pytaniem, które sobie i Tobie, Drogi Czytelniku, stawiam. Pytanie każdorazowo zmotywowane jest fragmentem Ewangelii na dany dzień. Dla tych, którzy gubią się w archaicznym języku Biblii lub niewspółczesnych sobie sytuacjach, dodałam swoją refleksję, jak ja postrzegam ten fragment, jak go sobie tłumaczę, jak go przekładam na czasy współczesne i swoje życie. Ostatnim, ale ważnym elementem „kartki” z kalendarza jest zadanie. To zadanie ma zmotywować nas do działania. Nas – mnie i Ciebie, Drogi Czytelniku. Działanie to ma być praktyczną odpowiedzią na zadane pytanie. Tym samym, umożliwi nam wypełnianie Ewangelii (Dobrej Nowiny) w codziennym życiu.

Mam nadzieję, że obrana przez mnie formuła jest przejrzysta oraz nie pochłania zbyt dużo czasu zabieganym, zmęczonym i zapracowanym. Z resztą, spójrz poniżej:

a1podglad

Jeśli podoba Ci się taki kalendarz adwentowy – podeślij go znajomym, udostępnij na swojej tablicy. Popracujmy nad sobą i przygotujmy się do Świąt Bożego Narodzenia razem! W komentarzu możesz także podzielić się tym, co udało Ci się osiągnąć. Może poprzez to zmotywujesz, Drogi Czytelniku, kogoś innego do działania.

Trzecim krokiem, którego chcę się podjąć, jest dokumentowanie codzienności. Czy nie masz wrażenia, Drogi Czytelniku, że czas przelatuje nam między palcami? Jako młoda mama, która wg społeczeństwa „utknęła” lub też „siedzi” w domu, większość dni postrzegam jako podobne. Co więcej – potrafię „zgubić” jakiś dzień przez fakt, że mój Małżonek pracuje także w weekendy, a dni spędzane w domu zdarzają mu się wypadać w ciągu tygodnia. Już od dłuższego czasu z trudem przychodzi mi określić, czy to sobota, czy dopiero wtorek.

Nie chciałabym „przespać” Adwentu. Mam w sobie dużą potrzebę działania. Z resztą… To właśnie hasłem „Działaj!<3” podsumowuję każdą kartkę z fanpejdżowego kalendarza. Pomyślałam sobie, że największą motywację do działania i intensywnego przeżywania tego czasu, dałoby mi kręcenie vlogów. Przecież taki vloger, który tylko siedzi na kanapie, którego każdy dzień wygląda tak samo, jest hiper nudny! Jednak niestety… Jako żona filmowca wiem, ile czasu pochłania poprawny (bo przy małym dziecku o perfekcjonizmie należałoby zapomnieć) montaż. A o gromadzeniu surówki nie wspomnę! I znów doznałam olśnienia – mogę przecież foto dokumentować każdy dzień! Zośkę fotografuję codziennie, to dlaczego miałoby mi się nie udać fotografowanie wycinków tego adwentowego oczekiwania? Będziecie mogli je podejrzeć na blogu w co piątkowej foto relacji podsumowującej mijający tydzień.

Czwarty krok to upiększanie. Dlaczego Adwent kojarzy mi się z „upiększaniem”? Nie tylko „upiększamy” swoje życie poprzez wyrzeczenia, modlitwę, oczekiwanie, ale i upiększamy szarą codzienność dekoracjami, które coraz bardziej przybliżają nas do pięknej oprawy Świąt Bożego Narodzenia. O nie, nie! Nie bój się, Drogi Czytelniku, nie wyciągnęłam jeszcze bombek z pawlacza, nie kupiłam jeszcze choinki! Te dekoracje są stricte zarezerwowane na czas świąteczny i zostaną odkurzone dopiero w Wigilię. Udało mi się jednak stworzyć wieniec adwentowy, którego pierwszą świecę dziś dumnie odpalam. Jednak o wieńcu coś tam jeszcze na blogu skrobnę. Inne dekoracje powstaną jeśli czas (i Zośka) na to pozwoli.

To tyle. A raczej nie „tyle” – tyle to na początek.

Zechcesz mi potowarzyszyć, Drogi Czytelniku? 

Podziel się proszę ze mną w komentarzu, jak Ty w tym roku przygotowujesz się na przyjście Pana. Może masz jakieś rodzinne tradycje? Może – tak jak ja – zaczynasz tworzyć własne tradycje?

Czekam na Twoją wypowiedź z niecierpliwością!

 

Advertisements

One thought on “Działanie

  1. Och Aniu, jaka jesteś cudowna, że robisz tyle rzeczy dla nas ❤
    baaaardzo chętnie się przyłączę, bo przyznam, że nie mam chyba żadnych tradycji związanych z adwentem.. w czasie kiedy mieszkałam w Fordonie i chodziłam do św. Marka, i miałam 3 min do Kościoła.. to chodziłam na roraty. Jednego roku nawet na wszystkie. Kalendarz adwentowy z czekoladkami ciężko nazwać tradycją, a samą czekoladę ograniczam ile daję radę.. Od parunastu dni modlę się Nowenną Pompejańską, więc kontakt z Bogiem staram się trzymać mocno poprzez różaniec… ale ostatnio skolei mało czasu poświęcam na refleksję, stąd moje ponowne podziękowanie dla Ciebie – bo może dzięki Tobie to się jakoś zmieni 🙂 i rozwinie.
    Natchnęłaś mnie też, żeby dokumentować każdy dzień. Podejmuję to wyzwanie i w swojej Photolinkowej przestrzeni blogspotowej też będę sobie takie cuś zaprojektować.

    Dobrze, że jesteś 🙂
    uściski dla Zosi ❤

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s