Wdzięczność

photo-1473352920098-f49ff7352290

W dniu wczorajszym minął miesiąc od spotkania z naszą Córką po tej stronie brzucha. Że się uczę nowych punktów widzenia, umiejętności – to już pisałam. Nie pisałam jednak o refleksjach, które nachodzą mnie podczas długich godzin karmienia piersią.

Obserwuję tę Małą Istotkę z góry. Czasem patrzy mi prosto w oczy, nawiązując ze mną duchową więź – Ty mi dajesz pokarm, ja oddaję Ci swoje zaufanie i miłość – tak chyba opisałabym wyraz jej twarz i tę przenikliwość wzroku. Innym razem na jej buzi maluje się spokój, oczy są zamknięte i tylko usteczka pracują nad zdobyciem kolejnych kropel mleka. Hiper intymne spotkanie. To, co Wam tu opisałam również nie przyszło mi z łatwością. Tym bardziej nie karmię w miejscach publicznych – krępuje mnie odsłanianie połaci ciała, częsta „walka” z rozpraszającym się Ssakiem i właśnie ta intymność mojego spotkania z Córką. Nie wyobrażam sobie usiąść przy stoliku restauracji IKEA i rozpiąć bluzkę. Co innego w domowym zaciszu przy rodzeństwie, czy przyjaciółkach.

Ale to nie spór o wolne karmienie (dosłownie) wszędzie porusza mój potok myśli. Patrzę na tę Kruszynę, która jest zależna tylko i wyłącznie ode mnie, od pokarmu, który jej podaję, który mój organizm produkuje samoistnie, a który zawiera wszystko, czego jej potrzeba do wzrostu, do zaspokojenia głodu, do rozwoju. My – ludzie dorośli – jemy wszystko: kebaby, suplementy diety, energetyki, owoce – czerpiemy to, czego potrzebujemy skąd się tylko da, uzupełniamy lekarstwami, wyrównujemy jakimiś tabletkami… Ona ma tylko mnie, tylko moje mleko. 

Spędzam więc godziny, trzymając ją na rękach i dając to, czego potrzebuje. I zastanawiam się, czy dorastając będzie świadoma tego, kim jest mama. Bo przecież mama nie tylko dała życie, przytula, ubiera i gotuje. Mama opiekuje się dziecięciem i dostarcza mu tego, czego potrzebuje już pod sercem, aż poprzez ten czas przy piersi, a następnie uposażając w to, co potrzebne dziecku z zewnątrz. I nurtuje mnie pytanie, czy byłabym w stanie wychować wdzięczną nastolatkę. Nie taką, jaką ja byłam. Wdzięczną, to znaczy świadomą wysiłku, który mama włożyła w jej (prze)życie – nie tylko poczęcie i noszenie we własnym ciele, ale już potem – chociażby poprzez produkcję tegoż mleka. Czy moja Córka i tak będzie trzaskać mi przed nosem drzwiami? Odrzucać połączenia, kiedy zasiedzi się z koleżankami? Wyrzucać, że czeka od dziesięciu lat na nowe meble do pokoju? Obrażać się za brak wymarzonej sukienki na studniówkę?

Może istnieje jakaś droga, by wychować ją w poczuciu wdzięczności, które ona potem wpoi swoim dzieciom i przerwie ten łańcuszek doświadczania niewdzięczności? Słyszy się na około: „Jak będziesz miała własne dzieci to docenisz…”. Ja doceniłam. I docenię pewnie bardziej, siedząc przy łóżku gorączkującej Małej Księżniczki, trzymając jej włosy nad toaletą przy grypie żołądkowej lub zamartwiając się o nieodebrane połączenia na dyskotece szkolnej.

A może tak musi być? Może to oto chodzi w dojrzewaniu – życiową mądrość nabiera się z czasem?

Advertisements

3 thoughts on “Wdzięczność

  1. Aniu, sama chyba odpowiedziałaś na pytanie… doceniamy właśnie wtedy, kiedy patrzymy na swoje dzieci. Ja milion razy miałam już ochotę zadzwonić do swojej mamy, nawet w środku nocy i powiedzieć, że docenam i przepraszam, i podziwiam, że dała radę! Bez własnych dzieci nawet jeśli mówimy, że doceniamy to jednak nie to samo, kiedy ma się przy sobie swojego, małego człowieka…

    Lubię to

  2. Nie mam jeszcze dzieci, ale jakiś czas temu doszła do mnie ta myśl, że kiedy będę je mieć, to dopiero wtedy w pełni zrozumiem moją własną mamę. Pomimo tego, że rozumowo wiem o tych wszystkich rzeczach, które dla mnie zrobiła, nie jestem teraz w stanie w pełni jej docenić. I czekam na ten moment, kiedy się to stanie. Myślę, że nasza relacja od tego momentu będzie zupełnie inna.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s