Tęsknota?

bałwan

W tekście o byciu „uziemionym” Włóczykijem nazwałam swoje uczucia „tęsknotami”. Nazwałam coś, co we mnie tkwiło i jednocześnie to oswoiłam. Oswoiłam do tego stopnia, że kolejna szufladka w mojej głowie się uporządkowała. A mianowicie, Drogi Czytelniku, przecież zawsze tęsknimy za tym, czego nie mamy! To takie oczywiste, a jednak…

W 2011 roku, oprócz Światowych Dni Młodzieży, brałam udział jako animator języka polskiego w wymianie dla dzieci z Litwy, Łotwy i Polski. Miałam 20 lat i wielkie pragnienie serca by założyć już rodzinę. W rozmowie z litewskimi nauczycielami języka polskiego oświeciła mnie wielka mądrość:

„- A Ania ma rodzinę?/ – No, mam mamę, tatę, rodzeństwo…/ – Ale czy Ania ma taką swoją? Męża… / – Niestety. Bardzo już bym chciała. / – Wtedy Ani by tu nie było.”

Eureka! Przecież z mężem u boku i maleństwem, ciężko by mi było wyjechać do innego miasta na 2 tygodnie i poświęcić całą swoją dobę na ogarnianie zajęć dla młodzieży. Miesiąc później miałam wyjechać do Madrytu. Cały mój świat kręcił się wokół takich akcji, podróży i działania. A jednak! Często zapominałam o puencie tej rozmowy i tęskniłam dalej. W październiku tamtego roku dobrałam kolejny kierunek studiów, wstąpiłam do teatru studenckiego, byłam przewodniczącą w akademikach… Gdzie tam miejsce na męża, na potomstwo! Tyle atrakcji i doświadczeń!

Dziś jest Mąż. Dziś jest oczekiwanie na to Maleństwo. I dziś jest  t ę s k n o t a ? ! Za czym? Za tym, co było? Za tym czasem, kiedy tyle się działo? Czy za tym czasem, kiedy tyle się działo, a ja tęskniłam za własnym gniazdem? Jeszcze kilka miesięcy i Malucha wsadzi się w chustę na mężowe plecy i ruszy się w świat! Tak jak za tym tęskniłam? Nie! Lepiej! Bo tęskniłam te kilka lat temu za własną rodziną. Przed kilkoma dniami tęskniłam za akcją, za działaniem. A za kilka miesięcy będę mieć kombo – wszystko razem, piękniej niż mi się marzyło.

Po za tym, doświadczyłam wielkiej łaski. Wczoraj w niemiłosiernym upale z młodymi z Ukrainy najpierw uczestniczyłam w Eucharystii, a następnie ewangelizowałam we własnym mieście – tańcem i śpiewem. Z tym właśnie Mężem. Z tym Maleństwem pod sercem. I to był mój „mały Kraków”, „moje małe ŚDM”. I wiesz co, Drogi Czytelniku, umęczyłam się tak niemiłosiernie, że już nie muszę nigdzie jechać – mam wrażenie jakbym spędziła w tym słońcu co najmniej kilka dni, a i to samo wrażenie odnoszę, co do ilości towarzyszących mi w tym czasie emocji, uniesień ducha i Bożego entuzjazmu. Popołudniu spokojnie obejrzałam z własnego łóżka transmisję z krakowskich Błoni, ponuciłam „Abba Ojcze”, wywiesiłam flagę na balkonie i tak, jak oni tam zgromadzeni, tak ja tu na miejscu – czekam na przyjazd Papieża i owoce w sercach Młodego Kościoła. Czekam? Nie do końca. M Y  czekamy: ja, mój Mąż i ten Okruszek, który chyba wie, co się dzieje, bo wszystko słyszy i czuje każde wzruszenie swojej Mamy.

A Ty, Drogi Czytelniku, za czym tęsknisz?

Ja się przyznaję – zbyt często jestem bałwanem marzącym o ciepłu kominka.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Tęsknota?

  1. Przepiękny tekst 🙂 cieszę się ogromnie, że Cię tak oświeciło, bo przy okazji oświeciłaś i mnie. Ja jestem po pierwszym tygodniu pracy na campie młodzieżowym. Przede mną jeszcze cztery tygodnie. Tęsknię za Narzeczonym, bardzo. Choć jednocześnie wcześniej nie mogłam się doczekać campów 🙂 tyle tu nowych ludzi, nowych doświadczeń, pięknych widoków, szalonych rzeczy! No i przede wszystkim robię, co kocham – robię zdjęcia, jestem campowym paparazzo ❤
    No ale tak. Z Narzeczonym widzę się za tydzień na wymianie turnusu w Warszawie, więc źle nie jest. A tymczasem tu jest pięknie.
    Warto cieszyć się z tego, co się ma, choć i tęsknota taka też jest czasem potrzebna. Tym bardziej, jeśli w trakcie niej… wyciąga się takie fantastyczne przemyślenia jak Twoje :))
    Doceniajmy, wszystko jest po coś ❤ i w sumie dla naszego większego dobra. Wierzę w to!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s